Munchkinowy Poradnik Środowy Cz. XXVI O Klątwach

Witam Was, moi drodzy, w kolejną środę. Przyszło lato i mimo iż sesja egzaminacyjna dla niektórych jeszcze trwa w najlepsze, większość cieszy się już, mniej lub bardziej, zasłużonymi wakacjami. Po dłuższym tekście sprzed dwóch tygodni i wywiadzie z zeszłego, dziś będzie raczej krótko.

Dziś omówimy chyba najbardziej złośliwy element Munchkina. Klątwy – każdy lubi je rzucać, nikt nie lubi być ich celem. Ale czy na pewno?

Musicie pamiętać, że Klątwę można rzucić w absolutnie dowolnej chwili. Zawsze. Nawet w trakcie walki. Na dowolnego gracza, także na siebie. Rzucanie Klątwy na siebie to sytuacja niezwykle wyjątkowa i bardzo rzadko spotykana, ale są sytuacje, w których może się to opłacić.

Oczywiście od każdej zasady musi być wyjątek, w końcu to Munchkin. Nie można zagrywać żadnej karty, Klątw także, pomiędzy rzutem na Ucieczkę i ewentualnym zastosowaniem Marnego Końca Potwora. Wyobraźmy sobie, że mamy na ręku dwie ostatnie karty i są to Klątwy, przegraliśmy walkę, a Marny Koniec Potwora polega na odrzuceniu dwóch kart. Nie możemy rzucić Klątw po nieudanym rzucie na Ucieczkę, żeby ich nie odrzucać. Niestety. Trzeba było z nich korzystać wcześniej.

Większość Klątw ma działanie natychmiastowe i jest od razu odrzucana. Niektóre jednak, jak np. Zmień Płeć, mają efekt stały. W zasadzie od każdej Klątwy, jeżeli tylko karta nie mówi inaczej, możemy uwolnić się Pierścieniem Ochrony albo inną kartą o podobnym działaniu.

Trzeba też pamiętać, że jeżeli wyciągniemy Klątwę odkrytą podczas otwierania Drzwi, to stajemy się jej ofiarą. Jeżeli dostaniemy ją zakrytą, możemy użyć jej w dowolnym momencie na dowolnym graczu. (Tę kwestię warto powtarzać do znudzenia, bo w ferworze walki często się o tym zapomina.)

Ostatnia kwestia, o której trzeba pamiętać, jest taka, że do Pułapek stosują się te same zasady co do Klątw.

To w zasadzie byłoby na tyle, moi drodzy. Uczniom życzę przyjemnych, właśnie rozpoczynających się wakacji, a Wam, drodzy studenci życzę powodzenia w trakcie, mam nadzieję, ostatnich już egzaminów w tym roku akademickim i oby żadna Klątwa Was nie dopadła.

Do przeczytania w kolejną środę!

Pozostałe posty