Munchkinowy Poradnik Środowy cz. XXV – O Kultystach

Witam Was, moi drodzy, w kolejną środę. Dziś powiemy sobie o wyjątkowej w swojej mechanice Klasie występującej w Munchkinie Cthulhu.

Kultyści mogą sprawiać nieco problemów, zwłaszcza początkującym graczom. Dlatego też postaram się Wam przybliżyć, jak oni w zasadzie działają.

Kultyści, jak każda Klasa, mają dwie specjalne zdolności, z których można korzystać tak długo, jak długo jest się Kultystą. Pierwsza z nich daje całkiem konkretny bonus do walki, pod warunkiem, że inni gracze przyłączą się do kultu (+2 za każdego innego Kultystę). Druga zdolność jest wyjątkowa, gdyż tak naprawdę jest wadą.

Nie można dobrowolnie przestać być Kultystą (to właśnie ta wada). Dopiero jeśli jakaś karta na to pozwoli (bądź nakaże), możemy odrzucić kartę tej Klasy. Co ważne nie odrzucamy jej na stos odrzuconych Drzwi, tylko obok niego, tworząc w ten sposób ministos odrzuconych Kultystów. Jeżeli wystąpi dowolny efekt nakazujący zostanie Kultystą, należy zabrać kartę z tego właśnie stosu. Nie przegląda się talii Drzwi! Jeżeli nie ma tam żadnej karty, ktoś po prostu wywinął się od kultu.

Jeśli w jakiś magiczny sposób (na przykład łącząc podstawki) umieścicie w grze Boską Interwencję, jej zagranie “wyleczy” Kultystów z członkostwa w sekcie. Ale, uwaga, nie zawsze! Jeżeli w grze jest tylko jeden Kultysta, NIC nie jest w stanie zmusić go do odrzucenia Klasy. Jeżeli jest ich więcej, wszyscy jednocześnie przestają być Kultystami.

Jeśli w grze pozostał tylko jeden gracz nienależący do Kultu automatycznie awansuje o Poziom i, co bardzo ważne, to może być zwycięski Poziom!

Jeśli w grze będą sami Kultyści, rozgrywka automatycznie się kończy, a zwycięstwem cieszy się Kultysta z najwyższym Poziomem.

To w zasadzie wszystko, co można powiedzieć o Kultystach. Jak widzicie, nie taki diabeł straszny, jak go malują. Jeśli macie pytania dotyczące mechaniki Munchkina (dowolnej podstawki czy nawet pojedynczej karty), piszcie bezpośrednio do mnie na maciej.gluszek@munchkin.pl albo na naszego fanpage’a.

Pozdrawiam i do przeczytania za tydzień.

 

Pozostałe posty