Munchkinowy Poradnik Środowy cz. VIII – O łączeniu podstawek

Witam Was moi drodzy przy kolejnej środzie. Dziś, wyjątkowo, nie będzie ani słowa wyjaśniającego zawiłości mechaniki, ani o tym jak wykorzystywać ją na swoją korzyść. Dziwne, prawda? Ale jednak to nie żart.

Dziś będzie o łączeniu różnych podstawek do Munchkina. O tym, czy ma to w ogóle sens i jak to robić.

Zacznijmy od kilku słów wyjaśnienia. Każda gra z serii Munchkin, niezależnie od tego, w jakim jest klimacie oraz kiedy została wydana, opiera się na tym samym rdzeniu zasad. Tym samym nie ma przeszkód, by wszystkie je ze sobą łączyć. Można więc zostać Elfem z Francuskim Akcentem, który pochodzi ze Stygii, jest Blogerem i Pogromcą Potworów. Trzeba tylko pamiętać, że w wielu wersjach zostały wprowadzone dodatkowe zasady, które trzeba będzie brać pod uwagę.

Z najłatwiejszym przypadkiem mamy do czynienia, gdy chcemy połączyć ze sobą Munchkina Fantasy z Conanem, bądź z Munchkinem Pathfinderem czy Legends. Mają one te same rewersy kart, więc w żaden sposób nie będą się odróżniać od standardowych. Można je nawet traktować jak bardzo duże dodatki (ale pamiętajcie jednak, że każda z nich to przede wszystkim samodzielna gra).

Niestety, bardzo możliwe, że Wasze stosy kart Drzwi i Skarbów staną się zbyt duże i będzie niewygodnie z nich korzystać. Rozwiązaniem może być podzielenie talii na mniej więcej równe połowy i granie na mniejszą liczbę kart, dokładając drugą ich część, gdy pierwsza się skończy.

Nieco twardszy orzech do zgryzienia jest w przypadku łączenia ze sobą zupełnie różnych podstawek. Wiadomo, każda wersja ma to do siebie, że karty z niej pochodzące wzajemnie się wspierają i ze sobą oddziałują. Jeżeli wymieszamy ze sobą np. Munchkina z Karaibów  z Munchkinem Cthulhu, możemy znaleźć się w sytuacji, gdy znajdujemy przedmiot zarezerwowany dla danej Klasy, a szansa na stanie się jej przedstawicielem jest nikła.

Jeśli wymieszamy różne podstawki, musimy się też liczyć z faktem, że karty pochodzące z różnych wersji posiadają różne rewersy. Nie jest to może jakiś gigantyczny problem, ale mogą znaleźć się gracze, którym to będzie przeszkadzać. Żeby uniknąć irytacji i oczopląsu, polecam zakup nieprzezroczystych koszulek.

Innym praktykowanym wyjściem jest rozdzielenie wszystkich talii tematycznie i umożliwienie graczom dokonania wyboru, z której podstawki chcą ciągnąć Drzwi (Skarby będą zawsze dobierane z talii odpowiadającej dobranym wcześniej Drzwiom). Największym minusem może być przeświadczenie, że każdy z graczy gra w osobną grę.

Trzeba mieć też świadomość, że większej liczbie kart, gra może nieco stracić na dynamice i trwać dłużej niż jesteście normalnie przyzwyczajeni.

Na szczęście powstał specjalny dodatek ułatwiający łączenie kilku różnych podstawek oraz w wyjaśniający w instrukcji ze szczegółami jak dokładnie działać w przypadku konkretnych wersji. W wersji angielskiej był to Munchkin Blender z purpurowymi rewersami kart, a po polsku ukazał się jako część dodatku Munchkin ⅞ Pół Konia, a Uciągnie Oszukując Oburącz. Polska instrukcja zawiera także wskazówki, jak postępować z podstawowymi grami z serii Munchkin, które nie zostały wydane na rodzimym rynku.

Munchkin jest parodią i dziwne połączenia Ras/Klas/Mocy i Ekwipunku nikogo nie powinny dziwić, dlatego też serdecznie zachęcam do eksperymentowania, które połączenia Wam najbardziej odpowiadają.

Pozdrawiam i do przeczytania.

Pozostałe posty