Fascynujący Świat Munchkina XXIII – Marvel Część IV: Bohaterowie III

fsm-belka

Witajcie, moi drodzy, w kolejną środę. Jesień ruszyła pełną parą. W chwili gdy piszę te słowa, o zmianie pory roku informuje mnie już nie tylko kartka z kalendarza, ale także panująca dookoła aura. Zrobiło się chłodno, deszczowo i zdecydowanie bardziej szaro. Niektórzy to lubią, inni nie. Mnie pozostaje mieć nadzieję, że wiosna, a wraz z nią dłuższe i cieplejsze dni, niedługo powrócą.

Ale przejdźmy do rzeczy, bo ten smętny wstęp nie ma nic wspólnego z nadchodzącym tekstem. Musiałem po prostu komuś delikatnie ponarzekać. A doskonale wiedziałem, że skoro chcecie się dowiedzieć, co będzie dalej, musicie przebrnąć przez moje wywnętrzenia. Nie będę Was już jednak dłużej męczył i przejdę od razu do rzeczy.

Dziś zajmiemy się powszechnie lubianym, nieco fajtłapowatym, acz niewątpliwie inteligentnym, fotografem. Zakładam, że większości z Was ta krótka prezentacja postaci wystarczyła. Reszcie niestety zepsuję zabawę w zgadywanki i od razu powiem, że chodzi o Spider-Mana (znanego szerzej jako Peter Parker). Pisownia z myślnikiem preferowana jest przez twórcę postaci – Stana Lee, dla odróżnienia od Supermana czy zdecydowanej większości innych komiksowych bohaterów.

Swoją drogą, zauważyliście, że imiona i nazwiska sporej części bohaterów ze stajni Marvela zaczynają się na tę samą literę? Bruce Banner. Peter Parker. Matt Murdock. Jessica Jones. Wade Wilson. Stephen Strange. Reed Richards i pewnie jeszcze cała masa innych. Przyznam, że nie wiem, skąd się to wzięło, acz z drugiej strony nie szperałem zbyt głęboko ani wytrwale w tym temacie. Może ktoś z Was ma jakieś dokładniejsze informacje odnośnie tej kwestii?

Dobra, bo znów się zapędziłem w dygresję. Wracamy do naszego bohaterskiego pająka.

Gdy poznajemy Petera (czy to na łamach komiksu czy w filmie, a w zasadzie filmach, bo początek jego przygód został przeniesiony na srebrny ekran w ostatnich latach dwukrotnie, w 2002 i 2012 roku), jest on uczniem liceum. Po śmierci rodziców jego wychowaniem zajęli się ciotka z wujem. Jak wszyscy wiedzą, wujek Ben został zamordowany, co niezwykle wstrząsnęło młodym Parkerem i ukształtowało jego poczucie odpowiedzialności za innych jako superbohatera.

Po raz drugi posłużę się tu kawałem sprzed kilku odcinków, że spośród bohaterów komiksowych jest pewność tylko co do trzech osób, że nigdy nie zmartwychwstaną i są to wujek Ben oraz rodzice Bruce’a Wayne’a.

W szkole Spider-Man nie był zbyt popularny. Był klasycznym przykładem gnębionego przez większych i silniejszych, geeka. Wszystko zmieniło się, gdy podczas wizyty w laboratorium został ugryziony przez radioaktywnego pająka. Swe nadludzkie moce odkrył przypadkiem, gdy dzięki niezwykłemu refleksowi uniknął potracenia przez samochód.

Ponieważ wujek Ben był jedynym żywicielem rodziny, po jego śmierci Peter i ciocia May borykali się z brakiem pieniędzy. Mimo sprzeciwów opiekunki, młody Parker musiał podjąć pracę.

Korzystając z okazji, że Spider-Man był najnowszym gorącym tematem w mediach, Peter Parker zaczął współpracować z gazeta Daily Bugle jako fotoreporter.

Oczywiście każdy superbohater musi mieć z kim walczyć. W tej kwestii rzeczywiście Peter nie mógł narzekać na nudę. Jego przeciwnicy zajmowaliby na pewno niezwykle wysokie miejsca w kategorii najbardziej ikonicznych wrogów superbohaterów. Wiadomo, że złoty medal należy się jednak Jokerowi, którego zdetronizować się nie da. 😉

Ale kto nie zna Green Goblina, Dr. Octopusa, Rhino czy, mojego ulubionego, Venoma?

Mimo super mocy, fajnej dziewczyny czy pracy (ze znienawidzonym szefem) Spider-Man generalnie nie miał lekko. Często borykał się z klasycznymi dla większości bohaterów problemami związanymi z prowadzeniem podwójnego życia. Jakby nie patrzeć, nie jest łatwo ciągle ratować Nowy Jork przed kolejnymi superprzestępcami, uczyć się do kolejnych egzaminów, pracować i jeszcze od czasu do czasu wyskoczyć na randkę.

Nic nie kształtuje charakteru bardziej niż osobista tragedia. Ta w miarę oczywista prawda objawiona w przypadku Petera sprawdziła się po raz kolejny. Gwen Stacy – jego ówczesna dziewczyna – została zrzucona z wieży mostu przez Green Goblina. Spider-Manowi nie udało się jej uratować. Pogrążony w żalu, rozpoczął związek (początkowo czysto platoniczny) z Mary Jane Watson, której jednak z czasem się oświadczył.

Co do obecności Spider-Mana na srebrnym ekranie, to mogliśmy go zobaczyć w trylogii Sama Raimiego, w której główną rolę zagrał Tobey Maguire. Kilka lat temu zdecydowano się na reboot serii z Andrew Garfieldem w roli głównej, by po dwóch częściach przerwać serie. W 2017 roku będziemy mogli podziwiać Spider-Mana w kolejnym solowym filmie. Tym razem jego przygody będą częścią MCU, co raczej dobrze wróży projektowi. W roli Petera Parkera wystąpi Tom Holland, którego mogliśmy już podziwiać w tej roli w trzeciej części Kapitana Ameryki. Pozostaje trzymać kciuki za większe niż dotychczas powodzenie ekranizacji.

Na dziś o Pająku już chyba starczy. Za tydzień wracamy do Bólu Tłumaczeń, w którym główną rolę będą grały karty z najnowszego dodatku do Munchkina Legendy. Pozdrawiam i do przeczytania!

Pozostałe posty