Fascynujący Świat Munchkina XIV: Panteon Przedwiecznych Część IV, Nawiązania w Munchkinie

Witam Was, moi drodzy, dziś kończymy cykl opowiadający o bohaterach Mitologii Cthulhu. Dziś przedstawię Wam, w których przypadkach twórcy Munchkina odwoływali się do postaci, o których pisałem wcześniej.

Zacznijmy od najbardziej ogólnego. Analogiczną grupą Potworów do Nieumarłych czy Rekinów z innych Munchkinów, w wersji Cthulhu są Potwory z końcówką “-goth”. Można je dorzucać do walki, jeśli w walce uczestniczy już inny “-goth”. Jest to nawiązanie do shoggothów (swoją drogą, jest też Potwór o dokładnie takiej nazwie). Istoty te przypominają gigantyczne, bezkształtne masy galaretowatej substancji  z mnóstwem oczu, stale przelewające się z miejsca na miejsce. Przedwieczni używali ich jako zwierzęta juczne.

Skoro jesteśmy już przy nieco bardziej zwyczajnych Potworach, o ile o czymkolwiek w Mitologii Cthulhu można powiedzieć, że jest zwyczajne, przyszedł czas na Czarne Anioły Nocy. Nie jest to żadne nawiązanie, tylko przejęcie wprost. Czarne Anioły Nocy to Potwory, które z klasycznym wyobrażeniem aniołów mają raczej niewiele wspólnego. Z niemal idealnie czarnych ciał wyrasta para skórzastych skrzydeł, a pozbawione oblicz głowy zwieńczone są zakręconymi rogami. Ich wizerunek na karcie do Munchkina odpowiada klasycznemu wyobrażeniu z Mitów Cthulhu.

Na dwóch kartach w grze pojawiają się ziemnowodne stwory. Istoty Z Głębin ( także Istotki Z Głębin oraz Istoty Z Płycizn) nawiązują do hybryd ludzi z rybami o tej samej nazwie zrzeszonych w kulcie Dagona. Dowiadujemy się o nich w opowiadaniu Widmo nad Innsmouth. W zamian za ofiary z ludzi obdarowywały nadmorskie społeczności obfitymi połowami oraz złotem.  

Azacototh i Zathoth to oczywiście munchkinowa (podwójna) wersja Azathotha, o którym mogliście przeczytać na samym początku pierwszej notki.

W grze znajdziecie jeszcze oczywiście (ulubieńca wszystkich nastoletnich przedstawicielek płci pięknej) Chibithulhu. jest to oczywiście Wielki Cthulhu w wersji chibi, czyli w sumie już nie taki wielki. Do Cthulhu i mitu o jego przebudzeniu, czyli oczekiwaniu na odpowiednią konfiguracje gwiazd na nieboskłonie nawiązują trzy karty. Są to: Gwiazdy Są W Błędzie, Gwiazdy Są W Kropce oraz Gwiazdy Są W Porządku.

Do innego Przedwiecznego – Hastura nawiązują karty Król W Różu oraz Klątwa! Hastur Hastur Hastur. Nie wolno było wymawiać jego imienia. Przywoływało się go po jego potrójnym powtórzeniu. To czyni go w sumie dużo gorszą wersją Bloody Mary.

Nie oszczędzono też innych starożytnych istot. Oberwało się Shub-Niggurath w kartach Skrzyp-Niggurath, Shub-Nitgurath oraz w wersji Goomiego Shubbi, Nyarlathotepowi (Skejthuthep i Nyarli), Yog-Sothothowi (Yogzotot) a także Nodensowi (Staruszek Nodens).

Do najsłynniejszej zakazanej księgi, czyli Necronomiconu autorstwa Abdula Alhazreda nawiązuje bodaj najwięcej kart. Nawiązuje do niej nawet cały (mały) dodatek. Mamy więc Munchkinomicon (zarówno jako tytuł boosterka oraz nazwę przedmiotu. Jego wartość – 666 Sztuk Złota, tylko potwierdza iście piekielny rodowód tegoż woluminu.), a także Nekrognomikon, Nekrokomikon oraz Nekropornomikon.

Karty takie jak Nienazwany, Niewypowiedziane Zło, Nieopisanie Plugawy idealnie oddają klimat tajemniczej grozy, jaka ciąży na twórczości Lovecrafta. Sam autor też często sięgał po podobne sformułowania.

Nie są to oczywiście wszystkie przykłady sparodiowanych nawiązań do Mitów, acz zamieściłem tu chyba całkiem sporo przykładów. Jak widzicie, trzeba doskonale znać czyjąś twórczość, by móc ją w odpowiedni sposób obśmiać. Nie jest to zadanie łatwe. Z tą myślą Was zostawiam. Pozdrawiam i do przeczytania.

Pozostałe posty