Fascynujący Świat Munchkina XI: Panteon Przedwiecznych Część I, O Bogach Zewnętrznych I Starszych

Witam Was, moi drodzy, po nieco dłuższej niż pierwotnie zakładałem, przerwie. Po upalnym lecie zawitała do nas jesień. Jest szaro, dżdżysto i ponuro. Idealna atmosfera, by zatopić się w refleksjach nad marnością i beznadziejnością ludzkiego żywota. Czas najwyższy, by zdać sobie sprawę, jak mali jesteśmy w obliczu wszechogarniającej pustki bezgranicznego kosmosu oraz istot o niewyobrażalnej wręcz potędze, które go zamieszkują.

Tym pozytywnym akcentem pragnę Was zaprosić do przeczytania kolejnej notki. Wracamy do tematu Wielkich Przedwiecznych. Sylwetkę ich twórcy – H. P. Lovecrafta – przybliżyłem już pokrótce w jednej z wcześniejszych notek. Jeśli ktoś ją ominął, może to czym prędzej nadrobić klikając tutaj. Najwyższy czas przedstawić Wam resztę tej niezwykle interesującej zbieraniny. W końcu nie samym Cthulhu człowiek żyje. Wspomnę też o nawiązaniach do konkretnych bogów lub istot, powstałych w wyobraźni Samotnika z Providence, na kartach do Munchkina.

Na początek, w ramach wprowadzenia do terminologii, drobna wzmianka wyjaśniająca. Zajmować się tu będziemy trzema grupami istot: Wielkimi Przedwiecznymi, Starszymi Bogami oraz Zewnętrznymi Bogami. Wielcy Przedwieczni, pomimo swej przeogromnej mocy, wcale nie są najpotężniejszymi istotami w Mitologii Cthulhu. Bytami dużo od nich starszymi oraz cechującymi się znacznie większą siłą (niekoniecznie fizyczną) są Bogowie Zewnętrzni. Ich nazwa pochodzi od tego, że przebywają poza światem ludzi, czasami także poza czasem czy przestrzenią. Nie zniszczyli jeszcze świata prawdopodobnie tylko dlatego, że się nim w większości przypadków w ogóle nie interesują. Sam wygląd Bogów Zewnętrznych wystarczy, by doprowadzić człowieka do szaleństwa. Nie przybierają żadnej formy, którą łatwo można by ubrać w słowa. Najczęściej przedstawiani są jako kłębowisko macek i uzębionych paszcz. Wizerunek Starszych Bogów natomiast jest mniej niepokojący. Często przybierają ludzką bądź podobną postać (np. wizerunek podobny do bogów egipskich). Starsi Bogowie stoją w opozycji do Przedwiecznych i Bogów Zewnętrznych. Nie oznacza to jednak, że miłują ludzkość albo chcą nas chronić. Mają po prostu swoje własne, sprzeczne z Przedwiecznymi, cele.

CIEKAWOSTKA: To właśnie Starsi Bogowie odpowiadają za stworzenie Znaku Starszych Bogów (stąd jego nazwa). Symbol ten ma potężną moc i chroni przed wszelkimi potworami. Wyglądem przypomina pięcioramienną gwiazdę z płonącym okiem pośrodku. Za ten wygląd odpowiada August Dereleth – przyjaciel Lovecrafta.  

Za wieloma tymi istotami stoją niezwykle bogate i interesujące nawiązania do różnych religii czy mitologii. Nie odważę się jednak w nie zagłębiać z dwóch powodów. Tym bardziej prozaicznym jest oczywiście ograniczenie w objętości tekstu. Tym bardziej prawdziwym – nie czuję się kompetentny w prowadzeniu rozważań natury teologicznej. Mam nadzieję, że nie umniejszy to jednak Waszej przyjemności z lektury.

Zacznijmy od najważniejszego. (Tym razem, wyjątkowo, nie chodzi o Cthulhu.) Azathoth – Ślepy Bóg-Idiota, Sułtan Demonów, najpotężniejszy z Bogów Zewnętrznych. Uważa się go za władcę i stwórcę wszelkiego stworzenia. Żyje w centrum kosmosu. Wyglądem przypomina bezkształtną masę macek, z jedną wyraźnie odznaczającą się ręką trzymającą flet. Wokół niego nieustannie tańczą i grają na fletach i innych piszczałkach legiony tancerzy. Azathoth pogrążony jest w wiecznym śnie, gdy się obudzi, cały wszechświat czeka zagłada.

Yog-Sothoth, nazywany także Bramą i Kluczem. Jest wszędzie i zawsze. Posiada całą możliwą wiedzę. Z jego pomocą można podróżować w czasie i przestrzeni. Przyjmuje wygląd opalizujących, skupionych przy sobie, kul. Najłatwiej go sobie wyobrazić jako kiść różnokolorowych winogron. Z ciekawostek dopowiem, że jest potomkiem Azathotha. Nie pytajcie mnie w jaki sposób Bogowie Zewnętrzni się rozmnażają. Nie wiem i nie chcę wiedzieć. 😉

Przyszedł czas na jedną z niewielu “pań” w tym towarzystwie. Shub-Niggurath, znana także jako Czarna Koza z Lasu z Tysiącem Młodych. Inspiracją do jej stworzenia były pogańskie kulty płodności oraz urodzaju. Jest matką kilku innych Przedwiecznych m.in. Ithaquy oraz bliźniaków Nuga i Yeba, o których nieco więcej w dalszej części tekstu. Wyglądem przypomina opar o licznych zębatych paszczach, z którego wyrastają tysiące czarnych macek.

Odpowiednikiem greckiego Hermesa, oczywiście odpowiednio wypaczonym przez chorą wyobraźnię Lovecrafta, jest Nyarlathotep, posłaniec Bogów Zewnętrznych, znany jako Pełzający Chaos, Prawa Ręka Azathotha. Nie nosi jednak skrzydlatych sandałków. Nie ma własnej twarzy i posługuje się 999 maskami. W swej normalnej postaci wygląda jak pojedyncza biczowata macka osadzona na trzech nogach. Jednym z jego wcieleń na Ziemi był Nephren-Ka, znany jako Czarny Faraon. Innym jest Duch Ciemności, który podobnie jak Hermes pełnił rolę psychopoma, czyli wyprawiał dusze zmarłych na tamten świat. Jako jeden z niewielu Bogów Zewnętrznych interesuje się sprawami ziemskimi. Nie chce jednak zniszczyć ludzkości, gdyż uwielbia siać wśród nas chaos i zamęt.

Przyszedł czas na pierwszego w tym zestawieniu Starszego Boga – Nodensa, znanego też jako Nuada, znanego z zamiłowania do łowów. Stworzony przez Lovecrafta na wzór celtyckiego boga o tym samym imieniu. Pan Wielkiej Otchłani oraz władca Czarnych Aniołów Nocy. Przedstawiany jest jako, kierujący rydwanem stworzonym z ogromnej muszli, starzec o długiej siwej brodzie. Atakuje sługi Przedwiecznych, gdyż stanowią wyzwanie przy polowaniach. Zdarza mu się też kierować zbłąkanych w Krainach Snów wędrowców z powrotem do domu. Nie należy jednak myśleć o nim jak o miłosiernym bycie pomagającym ludzkości. Na dłuższą metę my oraz nasza marna egzystencja wcale go nie obchodzimy. Do bardziej znanych Starszych Bogów należą jeszcze Hypnos (grecki bóg snu) oraz Bast (Bastet) (egipska bogini o kociej głowie, która patronowała miłości, płodności, radości oraz opiekowała się ogniskiem domowym).

Na dziś zakończymy opis tych plugawych istot. Oczekujcie jednak, moi drodzy, ciągu dalszego tych opowieści. Do tematu powrócimy już w przyszłym tygodniu. Do przeczytania!

Pozostałe posty