Fascynujący Świat Munchkina IV: Cthulhu – historia prawdziwa

“Nie jest umarłym ten, który spoczywa wiekami, nawet śmierć może umrzeć wraz z dziwnymi eonami.”

Jestem przekonany, że wielu z Was doskonale kojarzy te słowa. Inni pewnie zastanawiają się, czego się nawdychałem i albo też chcą trochę, albo już wykręcają numer do panów ubierających ludzi w gustowne sweterki z rękawkami wiązanymi na plecach.

Zanim zdążą mnie zgarnąć, już spieszę z wyjaśnieniem.

Cytat, od którego pozwoliłem sobie zacząć opisuje nikogo innego, tylko Cthulhu we własnej osobie. Ten Wielki Przedwieczny o kałamarnicowatej głowie od kilku ładnych lat święci triumfy popularności w Internecie, można stwierdzić, i nie będzie to przesadą, że stanowi ikonę współczesnej popkultury. Któż nie widział koszulek z napisem “Cthulhu na prezydenta. Po co wybierać mniejsze zło?” albo kominiarek stylizowanych na jego mackowatą podobiznę? “Bohater” opowiadań, komiksów, filmów, gier komputerowych, planszowych, karcianych, poświęcono mu także kilka piosenek. Trzeba przyznać, że wokół jego persony kręci się całkiem spory biznes naprawdę wielu różnych branż. Inspirował takich pisarzy jak Graham Masterton, Neil Gaiman, Terry Pratchett czy też z naszych rodzimych np. Andrzeja Pilipiuka. Niestety jest także ofiarą własnej sławy. Większość ludzi kojarzy jego imię, być może także wygląd. Mało kto jednak jest w stanie powiedzieć o nim cokolwiek więcej.

Munchkincthulowa ciekawostka #1: Munchkin Cthulhu 3 – Niewypowiedziana Krypta powstał przy współpracy z francuskim rysownikiem Goomim, autorem internetowego komiksu Unspeakable Vault (of Doom) i jest, jak na razie, jedyną grą z serii Munchkin, której nie ilustrował J. Kovalic.

Choć najprawdopodobniej każdy wie, jak Cthulhu wygląda, w razie czego przedstawiam krótki rysopis. Ma on z grubsza humanoidalne kształty, czyli posiada po jednej parze rąk (łap?) i nóg, tułów i jedną głowę, sęk w tym, że w okolicach ust ma kłębowisko macek. Oglądaliście drugą lub trzecią część Piratów z Karaibów? Właśnie, facjata Davy’ego Jonesa to niemal skóra zdarta z naszego Przedwiecznego przyjaciela. Ponadto, Cthulhu posiada też na plecach parę skórzastych skrzydeł i choć potrafi dowolnie zwiększać bądź zmniejszać swe rozmiary, mając w pogardzie wszelkie możliwe proporcje czy dobry gust, jego ciało zawsze pozostanie podobne do opisanego powyżej.

Choć najbardziej znany, nie jest on oczywiście jedynym stworem z tak zwanej Mitologii Cthulhu, ale o nich za chwilę. Na razie skupmy się na twórcy zarówno Cthulhu, jak i całej czeredy stworów rodem z kosmicznego horroru.

Wszystko zaczęło się od pewnego człowieka, który zapisał się w historii literatury jako mistrz opowiadań grozy i prekursor współczesnego horroru. Sam Stephen King stwierdził, że wytyczył mu ścieżkę, którą podąża. Howard Phillips Lovecraft, bo to o nim właśnie mówię, urodził się w 1890 roku w Providence. Tam też zmarł w 1937. Jak większość genialnych twórców i on najwięszą popularność zdobył dopiero po śmierci. W swym niezbyt długim życiu napisał kilka krótszych powieści, dziesiątki opowiadań oraz, co nie każdy wie, ponad 80 000 listów. Jego korespondencyjnym przyjacielem był m. in. Robert E. Howard, autor opowieści o Conanie, któremu poświęcona była poprzednia notka.

Ale wróćmy do głównego bohatera i jego mackowatych kumpli.

“Wszystkie moje opowieść oparte są na fundamentalnym założeniu, że ludzkie prawa, emocje i zainteresowania nie mają żadnej wagi ani znaczenia wobec nieskończoności kosmosu”. – H. P. Lovecraft

Cthulhu narodził się na odległej planecie Vhrool w systemie gwiezdnym Xoth. Jest najpotężniszym z rasy Wielkich Przedwiecznych – nieśmiertelnych istot obdażonych niemal boską mocą.

Munchkincthulowa ciekawostka #2 – Wśród kart podstawowej wersji Munchkina Cthulu kilka nawiązuje do pisarzy grozy. Wiecie jakie? Odpowiedź na końcu tekstu.

Przybył on na Ziemię miliony lat temu i z pomocą swych pomiotów zbudował na wyspie na Pacyfiku miasto R’lyeh. Oprócz niego naszą planetę odwiedzili także inni przedstawiciele jego rodziny. Gdy w wyniku różnych kataklizmów miasto zatonęło, Cthulhu wraz z nim skrył się w głębinach i zapadł tam w głęboki sen. Proroctwo głosi, że kiedy gwiazdy ustawią się we właściwym porządku, obudzi się i przejmie władzę nad światem (my, w wydawnictwie nie możemy się tego doczekać). Mimo iż od milionów lat pogrążony jest w letargu, nadal potrafi wpływać na ludzi i naginać ich do swej woli. Oddziałuje na nich poprzez sny, sprawiając, że tworzą oni jego kulty i oddają mu boską cześć.

Oczywiście kolekcja stworów będących wytworem wyobraźni Lovecrafta (i innych pisarzy, którzy po nim uzupełniali Mity) jest znacznie szersza i zawiera w sobie ogrom straszliwych, starożytnych, acz często bardzo zaawansowanych technologicznie ras jak np. Mi-Go, zwane też grzybami z Yuggoth (Plutona – wetdy jeszcze był nawet planetą ;)), wężowi ludzie w Waluzji, Czarne Anioły Nocy, istoty z głębin czy shoggothy. Trzeba przyznać, że w obliczu tego nadnaturalnego i wszechogarniającego horroru człowiek naprawdę jest niezwykle mały i bezbronny.

Może jest coś o czym Wy chcielibyście przeczytać, poznać jakiś temat głebiej i lepiej. Dajcie nam znać. Pamiętajcie ten blog jest tworzony dla Was, drogie munchkiny.

Odpowiedź na zagadkę dotyczącą pisarzy:
August Duchleth – August Derleth (korespondencyjny przyjaciel H.P. Lovecrafta, autor terminu mitologia Cthulhu)
Stara Ale Jara (Gram Smoker) – Bram Stoker (autor Drakuli)

Pozostałe posty