Ból Tłumaczeń, Część III: Poranne Dzieci Jabłoni Wieczorową Porą

BT_03_top

Witam Was, moi drodzy, w kolejną środę. Po krótkiej wizycie w wykręconej, baśniowej krainie Ooo, wracamy do Bólu Tłumaczeń.

Skończyły się wakacje, kończy się lato. Zbliża się jesień. Jesień to, jak wiadomo, czas zbiorów jabłek, więc tą okrężną drogą dotarliśmy do pierwszej karty, którą będziemy dziś rozbierać na czynniki pierwsze.dzieci_jabloni

Dzieci Jabłoni, bo o nich właśnie mowa, to jeden z Potworów występujący w Munchkinie Apokalipsie. W oryginale nazywali się Pod People. Dosłownie można by to przełożyć jako Ludzie Strąków lub Łupin. (Brzmi głupio, wiem.) Ich nazwa nawiązywała do horroru Invasion of the Body Snatchers, nakręconego na podstawie książki The Body Snatchers autorstwa Jacka Finney’a. Kosmici (nazywanie właśnie pod people) przybyli na Ziemię w kokonach. Ich modus operandi zakładał przybranie formy dominującego gatunku w danym ekosystemie, zużycie wszystkich zasobów naturalnych i odlot w celu szukania kolejnych planet.

Na grafice zauważymy, że nasz przeciwnik ma także przy sobie dosyć charakterystyczny odtwarzacz muzyki koloru białego. Oryginalnie opatrzone są one jeszcze logiem pewnej firmy sadowniczej. 😉 Przez wzgląd na ten gadżet, mimo że grafika nawiązuje do strąków grochu, zdecydowaliśmy się na Dzieci Jabłoni, a nie Grochu czy Strąków. Tytuł ten przy okazji puszcza oczko do fanów twórczości S. Kinga i jego Dzieci Kukurydzy. Mam nadzieję, że się zgodzicie, że decyzja była słuszna.

Czas zmienić klimat. Jak dobrze pamiętacie mity greckie? Jeśli słabo, nie lękajcie się, spieszę z przypomnieniem. Był sobie Jazon, płynął on na statku Argo po złote runo. Jego towarzyszy nazywano Argonautami (ang. Argonauts). Na zasadzie podobieństwa fonetycznego (jak zapewne pamiętacie, to częsty zabieg) stworzono kartę Argo Knots przedstawiającą spętanego węzłami goblina. (Wicie, rozumiecie – statki, liny, węzły, te sprawy.) 😉

wezel_goblinskiTutaj na szczęście udało się tak pokierować tłumaczeniem, żeby stworzyć nowe nawiązanie, co więcej, nawiązanie pasujące klimatem. Kartą Węzeł Gobliński (z Munchkina Legendy) stworzyliśmy munchkinową wersję węzła gordyjskiego. Według podań, osoba, której uda się rozwiązać ten węzeł, miała stać się władcą Azji. Uporał się z nim Aleksander Macedoński przed wyprawą na imperium Persów. Gdy zorientował się, że węzła nie da się rozwiązać, po prostu go przeciął. W przepowiedni musiało coś być, bo jak wiemy z historii, Aleksandrowi udało się pokonać największego wroga Greków. Dziś byłby nim pewnie kryzys gospodarczy (ach, ta moja niczym nieuzasadniona złośliwość).   

Na zakończenie dzisiejszego wpisu będzie bonus. Zajmiemy się dwoma kartami. Powróćmy do Munchkina ⅞. Gwiazda Zaranna i Wieczorna, bo o nich mowa, po angielsku występują jako Morningstar i Nightstick. Ponieważ karty są połączone mechanicznie, zależało nam, aby było to widoczne w tłumaczeniu.

Z dzienną wersją nie było raczej większych problemów. Morning star to po prostu morgensztern – dosyć paskudna broń rodem ze średniowiecza. Była to maczuga nabijana kolcami. Jej wygląd kojarzy się nieco z gwiazdą, od której biją promienie światła. Przynajmniej ludziom w średniowieczu się kojarzył. Mnie kojarzy się raczej z poważnymi obrażeniami wewnętrznymi, ale co ja tam wiem?

gwizada_zarannaNightstick natomiast to po prostu pałka policyjna. Nie mogliśmy jednak pójść na łatwiznę i zostawić tego dosłownie. Ruszyliśmy tropem astronomicznym i tak zwykłą policyjną pałkę zmieniliśmy w Gwiazdę Wieczorną. Jeden i drugi termin to nawiązanie do planety Wenus, która widoczna jest na nocnym niebie jedynie przez kilka godzin przed wschodem i kilka godzin po zachodzie Słońca. Uważam, że wybrnęliśmy z tego niezwykle zgrabnie i z gracją.

Na dziś to już wszystko. Do przeczytania za tydzień, kiedy to poznamy lepiej pewnego geniusza, miliardera, playboya i filantropa, jak sam siebie określił w pewnym filmie. Do przeczytania!

Pozostałe posty